
Budowa serwera...
O godzinie pierwszej w nocy siedziba Ministerstwa Magii była prawie całkowicie pusta. Po zwycięstwie nad Czarnym Panem nastały czasy spokoju i porządku. Nie wymagano już pracy ponad siły i stałych dyżurów w Ministerstwie.Prawie, ponieważ wciąż pracowała w niej cała armia skrzatów domowych i jeden czarodziej.
W niedużym gabinecie słabo oświetlonym lampką stojącą na biurku,słychać było tylko skrzypienie pióra na pergaminie i gniewne pomrukiwanie.Pochylony nad stołem młody mężczyzna ubrany w długą czarną szatę, co chwilę potrząsał jasnymi włosami i przekreślał napisane zdania. Światło lampki połyskiwało na platynowych kosmykach opadających lekko na oczy i na stertach pergaminów, poupychanych na półkach i porozrzucanych wokół stołu.
NeQ wstał od zagraconego blatu i przeciągnął się… Wezwał różdżką jednego ze skrzatów i rozkazał mu przygotować kolejną kawę. Przetarł podkrążone z niewyspania oczy. Nienawidził swojej pracy! Już tyle razy prosił o przeniesienie do innego wydziału, ale widocznie wciąż mu nie ufali, bo na żadną z jego próśb nie było reakcji. Siedział tylko nad różnymi sprawozdaniami i dokumentacjami, harując jak wół i niszcząc sobie zdrowie. Miał dwadzieścia pięć lat i czuł, że nic nie osiągnął. Od ukończenia szkoły i tego, co stało się na ostatnim roku… Pozwolono mu pracować w Ministerstwie, ale wciąż był przenoszony z Departamentu do Departamentu i za każdym razem dostawał nudne, nic nieznaczące zadania....
POPRAWIONE ..
Ostatnio edytowany przez neq (2011-06-05 13:51:58)
Offline
Wiesz co neq?
Jak byś takie podanie zamieścił na WL to byś go przez tydzień musiał poprawiać tyle błędów:
Do wampira złotą strzała? wiesz że złoto jest miękkie? co ma złoto do wampira? Zabił 3 jedną strzała? chyba sobie kpisz, a na deser najlepsze, gdy wracali rano to z cienia wyskoczył wampir.....no tak kurna pewnie kolejny kamikadze samobojca albo co.
Ale mnie wkurzacie, nic tylko rangi, rangi, i daj mi, daj mi, daj mi. W kółko to samo.
NIE PISZCIE O RZECZACH O KTÓRYCH NIE MACIE POJĘCIA BO SIĘ WYGŁUPIACIE.
Offline